Gdzie zjeść w Krakowie
Subiektywna lista od naszego szefa: od pierogów na Placu Nowym po degustacje w Papierniczej. Z adresami i bez ściemy.
Szef Piotr Zaleski je poza pracą po całym mieście i ma opinie na temat prawie każdego lokalu w Krakowie. Poprosiliśmy go o listę — oto co przyszło.
Lista nie jest rankingiem. To miejsca, do których szef sam wraca i które poleca znajomym. Kolejność przypadkowa, poza tym że Papiernicza jest na początku z czystej pychy.
Ceny podajemy orientacyjnie — na styczeń 2026.
Restauracja Papiernicza
Nasza karta to dwanaście pozycji, które zmieniają się z sezonem. Szef gotuje polskie produkty techniką nauczoną w Skandynawii — pstrąg z Pienin, kaczka, sery z Lanckorony.
Menu degustacyjne (240 zł, pairing +120 zł) jest najlepszym sposobem na poznanie kuchni. Obiad dnia za 58 zł to z kolei najlepszy lunch w okolicy.
Pierogi i klasyka
Na Placu Nowym pierożki z „Pierogi Mr Vincent” robią swoją robotę od lat — z ruskich po wegańskie, do późna w nocy. W dzień dobry wybór to „Milkbar Tomasza” przy Świętego Tomasza — polska kuchnia w wydaniu barowym, ruskie za kilkanaście złotych.
„Dobra restauracja to taka, do której wraca się nie dla zdjęć, tylko dla smaku.”


Kolacja z widokiem
Kraków ma mało dobrych rooftopów. Nasz bar na dachu serwuje przekąski do 22:00, a koktajle do ostatniego gościa — z widokiem na Wawel przy okazji.
Alternatywnie: „Szara Gęś” na Rynku to klasyka z widokiem na Sukiennice, choć ceny są odpowiednio rynkowe.
Kawa i desery
„Karma Coffee” przy Krupniczej pali ziarna na miejscu i ma najlepszy flat white w mieście. Na deser — „Lajkonik” na Kazimierzu z ciastami pieczonymi codziennie rano.
A jak już jesteś w hotelu — sernik z borówkami w Papierniczej kończy każdą degustację i wielu gości przychodzi tylko po niego.
Zaplanuj pobyt w Amber PL
Pokoje, restauracja, spa i kasyno pod jednym adresem na Papierniczej 3.


