Kazimierz — dzielnica, która żyje
Przewodnik po Kazimierzu od concierge: gdzie się najeść, w co wejść, czego nie robić i dlaczego najlepiej przyjść wieczorem.
Kazimierz to dzielnica, która przez wieki była osobnym miastem — żydowskim, później zapomnianym, teraz znowu najciekawszym punktem Krakowa.
Pieszo z Amber PL to 20 minut albo jeden przystanek tramwajem. Kazimierz najlepiej smakuje wieczorem, gdy plac Nowy zamienia się w serce miasta.
Przewodnik pisany z perspektywy lokalsa — bez oklepanej listy „10 must-see”.
Historia w skrócie
Kazimierz założył król Kazimierz Wielki w 1335 roku jako osobne miasto. Od wieków dzielił się na część chrześcijańską i żydowską — po wojnie część żydowska niemal umarła, a w latach 90. odkryto ją na nowo.
Dziś dzielnica to synagogi obok barów, uliczki z historią i jeden z najbardziej żywych nocnych klimatów w Europie Środkowej.
Co zobaczyć
Stara Synagoga — najstarsza zachowana w Polsce, muzeum z historią gminy. Cmentarz Remuh — jedno z najbardziej poruszających miejsc w Krakowie, otwarte w ciągu dnia.
Synagoga Tempel — odrestaurowana, nadal działająca. A potem po prostu gubienie się po ulicach: Józefa, Meiselsa, Miodowa.
„Kazimierz to Kraków sprzed retuszu — brudniejszy, głośniejszy i prawdziwszy.”


Gdzie zjeść i pić
Plac Nowy — serce dzielnicy. Zapiekanki w „Endziorze”, pierogi w „Mr Vincent”, a do tego rzemieślnicze piwa w okolicach. Po 23:00 plac zamienia się w plac tańca.
Bary, które polecamy gościom: „Alchemia” przy Estery (klasyka), „Singer” na Estery z maszynami do szycia zamiast stołów i „Pijalnia Wódki” — bo zapomniana kultura.
Czego unikać
Unikaj restauracji z naganiaczami przy głównych ulicach — prawdziwe perełki są w podwórkach. Uważaj na ulicę św. Tomasza po 23:00 — zatłoczone i głośne.
Nie rób zdjęć w synagogach podczas nabożeństwa. I pamiętaj, że Kazimierz jest też dzielnicą mieszkalną — mieszkańcy mają prawo do snu.
Zaplanuj pobyt w Amber PL
Pokoje, restauracja, spa i kasyno pod jednym adresem na Papierniczej 3.


