Nasza historia
Trzy pokolenia jednej rodziny, jedna kamienica przy Papierniczej i kasyno, które stało się naszym drugim nazwiskiem. Tak wygląda Amber PL od środka.
Sto lat pod jednym adresem
1928 / 1994 / 2026Kamienica przy Papierniczej 3 powstaje jako dom czynszowy z drukarnią na parterze. Zachowane witraże i stiuki na klatce pochodzą właśnie z tego okresu.
Rodzina Woyciechowskich kupuje zaniedbany budynek i po dwóch latach prac otwiera hotel z dwunastoma pokojami. Recepcja stoi dziś w tym samym miejscu, co wtedy.
Amber PL ma 46 pokoi, kasyno, spa w piwnicach i bar na dachu. Modernizujemy po cichu, bez zamykania domu, i planujemy kolejne trzydzieści lat pod tym adresem.
Kamienica nauczyła nas jednego: zmieniać się bez zatracania siebie.
Archiwum rodzinne
W sejfie recepcji trzymamy księgę gości z 1994 roku. Pierwszy wpis należy do małżeństwa z Lyonu, które przyjechało na trzy noce i zostało na dziewięć. Wracają co kilka lat, dziś już z wnukami.
„Hotel to nie budynek. To ludzie, którzy do niego wracają."
— z księgi gości, wpis z 1994
Luksus to dla nas
zapamiętane imię
i zimne szkło do drinka.
Nie wierzymy w złote klamki ani w obsługę z podręcznika. Wierzymy w recepcjonistkę, która wie, że lubisz pokój od strony dziedzińca, i w barmana, który postawi Twój drink zanim zdążysz go zamówić.
To samo prowadzi naszą restaurację, spa i kasyno. Detale są małe, ale dokładnie te małe rzeczy goście opisują w recenzjach po latach.
Materiały, które wybraliśmy raz
Architektura
Przy ostatniej renowacji architektoni dostali jedną zasadę: niczego nie udawać. Cegła została cegłą, betonowe schody polerowano, a nie okładano, a dąb na podłogach pochodzi z jednego tartaku pod Tarnowem.
Wszystkie drewniane elementy projektowała pracownia Hejmej Studio z Krakowa. Blat baru w kasynu to dwanaście metrów litego dębu, który do dzisiaj pachnie.
„Dobry materiał nie starzeje się. Nabiera patyny."
„Karta ma dwanaście pozycji, bo więcej nie potrzebuję."
Piotr Zaleski, szef kuchni restauracji Papiernicza. Dziewięć lat w Kopenhadze i Oslo, potem powrót do miasta, w którym się wychował. Gotuje polskie produkty skandynawską precyzją.
Ludzie, którzy nas karmią
Dostawcy
Sery kozie od państwa Malik z Lanckorony dowozi do nas co wtorek i piątek pan Henryk. Truskawki w sezonie przyjeżdżają z gospodarstwa pod Wieliczką, a miód do śniadań od pszczelarza z Pogórza.
Z większością dostawców pracujemy ponad dziesięć lat. Ich nazwiska znajdziesz małym drukiem przy każdym daniu w karcie.
Odpowiedzialność w liczbach
ŚrodowiskoRoczne podsumowanie publikujemy każdego stycznia na blogu. Jeśli masz pytania o nasze praktyki, napisz na [email protected].
Pisali o nas
Prasa„Rzadki przypadek hotelu, w którym kasyno nie krzyczy, a gra."
— Hotelarz, 2024Hotelem zarządza rodzina Woyciechowskich od 1994 roku. Codzienną obsługą gości kieruje dyrektor generalna Marta Woyciechowska.
Tak, kamienica jest wpisana do rejestru zabytków. Renowacje prowadzimy pod nadzorem konserwatora, dlatego oryginalne elementy pozostają nienaruszone.
Lobby, restauracja i bar na dachu są otwarte dla wszystkich. Kasyno zaprasza pełnoletnich gości codziennie od 16:00.